Chyba nie umiem bez ciebie żyć.
To nie tak, że zaraz przykleję się jak bluszcz.
Po prostu przestałam sobie wyobrażać brak ciebie.
Tak samo jak nie wyobrażam sobie życia bez książek, podróży, kawy, muzyki. Nie umarłabym od tego, ale życie stałoby się jałowe.
Mówisz, że oddalamy się od siebie i że nie masz prawa mnie trzymać. A może to właśnie ten moment, kiedy trzeba mocno złapać za włosy i za wszelką cenę nie pozwolić spaść?
Ja też nie mam prawa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz