poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Ignite

Zaciskam dłonie w pięści z bezradności.
Zaciskam usta, żeby nie krzyczeć.
Zamykam komputer, żeby oszczędzić niepotrzebnych słów.

piątek, 16 sierpnia 2013

Farthest star

To dziwne, jak bardzo mi dobrze w mojej własnej samotności. Książka, film i towarzystwo, które jest obok, ale nie wymaga ani rozmowy, ani uwagi, ani rozrywki - coś cudownego.

Smutna prawda jest taka - nie umiem żyć bez ludzi. Ale najlepiej, żeby niczego ode mnie nie chcieli. Jestem pierdoloną egoistką - ludzie mają być moim tłem*, na którym będę się czuła dobrze.
Szkoda, że nie mogę tak żyć wiecznie.
Książki są o tyleż lepszymi kompanami, niż ludzie.

*nie dotyczy najbliższych znajomych

wtorek, 13 sierpnia 2013

Sans logique

Moje łzy są tylko wirtualne, wiem, że nie znaczą tyle, co jej prawdziwe łzy, H2O, NaCl.

Udaję, że odpoczywam. Miasto lśni w dole tysiącem świateł. Wokół tylko cykady i szum nawadniania trawnika, jakaś ćma leci do światła, jakiś szerszeń zagubił się za oknem, dopijam Colli Vincentini i udaję, że wcale nie jestem samotna jak chuj, bo przecież nawet palec ma czterech towarzyszy u dłoni, rozpustnik jeden.

Chciałabym wiedzieć, co robić, ale tak naprawdę miotam się jak nietoperz, który nie ma o co odbijać swoich ultradźwięków.

Czuję się taka mała. Jestem pyłkiem na wietrze. Pyłkiem, który kiedyś może dać początek całkiem nowej roślinie - musi tylko paść na żyzny grunt.
Przyjmiesz mnie? Zrobisz mi miejsce?
Czy mam polecieć dalej, gubiąc się na wietrze i ciągle naiwnie wierząc, że gdzieś dolecę?