Najgorsza jest chyba obojętność.
Chcesz iść na spacer? Mogę chcieć...
Chcesz coś zjeść? Mogę chcieć...
Chcesz potańczyć? Mogę chcieć...
Chcesz pogadać? Mogę chcieć...
Chcesz tatuaż? Mogę chcieć...
Chcesz pograć w bierki? Mogę chcieć...
Chcesz się pieprzyć? Mogę chcieć...
Chcesz umrzeć? Mogę chcieć...
Na dobrą sprawę odpowiedź brzmi: jest mi wszystko jedno, niech ktoś zdecyduje za mnie.
Chyba powinnam odstawić leki, bo zaczynam obrastać jakąś zrogowaciałą skorupą i niedługo w ogóle przestanę przypominać człowieka i zamienię się w dajcie-mi-święty-spokój i trzeba będzie wideł, żeby się dobrać do środka - o ile coś z niego zostanie.
Trochę brak sił.
A trochę jednak wszystko mi jedno.
W sumie co z tego. Obrosnę skorupą. Chyba, że ktoś zdecyduje za mnie inaczej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz